piątek, 30 maja 2014

Hu hu ha, nasza zima zła

Za oknem wiosna, a ja proponuję książkę o tytule jednoznacznie kojarzącym się z zimą i niskimi temperaturami.





Na początku jest trup. A właściwie to kilka trupów, ale ten jeden jest znaczący. Jest nim meteorolog, który odkrył, że nad Polskę nadciąga niż atmosferyczny mogący spowodować, że nadchodzące święta Bożego Narodzenia będą przypominać epokę lodowcową. Do rozwiązania zagadki śmierci Bartosza Wicherka zostaje stworzony specjalny zespół pod dowództwem nadkomisarza Jakuba Tyszkiewicza. Jednak po znalezieniu pendrive'a z dokumentami meteorologa grupa zostaje rozwiązana, a jej członkowie skierowani na urlopy. Nie dane im będzie spędzić wolnego czasu w gronie rodzinnym, gdyż pewne kręgi chcą wykorzystać nadchodzące oziębienie do swoich, nie do końca uczciwych, celów.

sobota, 17 maja 2014

Bycie medium to nie przelewki

Na blogu Tramwaj nr 4 czyli co nieco o czytaniu w tramwaju i nie tylko tam znalazłem recenzję "Szamanki od umarlaków". Zachęcony postanowiłem sięgnąć po opisywaną pozycję.



Ida urodziła się w szanowanej magicznej rodzinie, ale nie wykazuje się żadnymi zdolnościami, co strasznie smuci jej rodziców. Zaplanowali bowiem dla niej stabilną (czytaj: nudną) przyszłość u boku przedstawiciela innego szacownego czarodziejskiego rodu. Dziewczynie jest to zdecydowanie nie pasujące wyjście.

wtorek, 13 maja 2014

Bo można jeszcze w górę i w dół

Tak uzasadnia Dzika Mrówka zmianę rumpla na płetwy w trzeciej części historii autorstwa Andrzeja Perepeczko.


Po wizycie w sztokholmskim "Vasa Museum" stwierdza, że podwodna archeologia to dopiero jest fajne zajęcie, wobec czego podejmuje szybką decyzję o "przekwalifikowaniu" się z żeglarza na płetwonurka. Jak postanowił tak zrobił. Oczywiście na początku przyszedł kubeł zimnej wody, bo zamiast płetw i akwalungu dostał deskę do trenowania pływania, a dodatkowo okazało się, że Ula, koleżanka z klasy, pływa lepiej od niego. To jednak dopiero początek przygód Marka. W trakcie wycieczki szkolnej Dzika Mrówka poznaje opowieść o starym, zatopionym grodzisku. Odnalezienie go staje się celem letniego obozu klubu płetwonurków.
Następne wakacje to żeglarsko-nurkowa wyprawa do Jugosławii, gdzie bazą dla jej uczestników jest jacht "Swantewid". Niespodziewanie beztroskie wypoczywanie zostaje przerwane przez kataklizm, który niszczy nadbrzeżną wioskę. Okazuje się jednak, że siły natury odkryły niezwykłe rzeczy na dnie morza.

Lektura trzeciej książki o Dzikiej Mrówce zachęca do rzeczywistego zanurzenia się w wodach jeziora lub kryształowego morza. Pomimo lekkiego stylu opisy są bardzo plastyczne i nie pozostawiają wątpliwości, że nurkowanie to wspaniała przygoda. Pomimo, że książka ma już ponad 30 lat to nie daje się tego odczuć - poza tym, że nie ma już Jugosławii, to reszta może swobodnie odnosić się do czasów obecnych.


Tytuł: Podwodny świat Dzikiej Mrówki
Autor: Andrzej Perepeczko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
Rok wydania: 1983
Stron: 204

czwartek, 8 maja 2014

Żagle na maszt

"Dzika Mrówka pod żaglami" to druga część przygód Marka i jego brata Jarka. Tym razem Dzika Mrówka odkrywa nową pasję jaką jest żeglarstwo.


W trakcie bożonarodzeniowego pobytu w domu Tata zabiera Marka na spotkanie Bractwa Kaphornowców. W efekcie tego Dzika Mrówka postanawia rozpocząć szkolenie w klubie żeglarskim porzucając dotychczasowe treningi hokeja. Oczywiście chłopiec marzył, że tylko przekroczy próg przystani i od razu ruszy w rejs. Rozczarowanie przyszło bardzo szybko, ale wrodzona upartość nie pozwoliła mu zrezygnować. W nagrodę za wytrwałość i szybkie postępy mógł reprezentować klub w międzynarodowych regatach (z jakim rezultatem to już inna kwestia). Najważniejsze jednak wydarzenia w tej książce dzieją się w trakcie rejsu po bałtyckich portach. Nieprzewidziane wydarzenia powodują, że "Stella Polaris" zmieni swój kurs i zacumuje w Sztokholmie, gdzie Dzika Mrówka odkryje coś lepszego (według niego, oczywiście) niż żeglarstwo.

Kontynuacja historii Marka nie ustępuje pierwszej części. Dzika Mrówka jest tak samo energiczny, co nieodpowiedzialny, co dwukrotnie mogło się dla niego źle skończyć. Pełna humoru opowieść napisana lekkim, przystępnym językiem w sam raz nadaje się dla młodszego czytelnika.


Tytuł: Dzika Mrówka pod żaglami
Autor: Andrzej Perepeczko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
Rok wydania: 1981
Stron: 221

poniedziałek, 5 maja 2014

Kierunek - Afryka

Pora na uzupełnienie obiecanych recenzji. Na początek coś dla młodszej młodzieży ;) Pierwsza książka z serii o Dzikiej Mrówce.


Wbrew pozorom Dzika Mrówka to on, czyli Marek, zwany również Pixie. Ma 12 lat i energii za dwóch, a nawet trzech. Jest też jego brat, Jarek, zwany Jego Bratem. Bliźniak, ale z tych bliźniaków, co to nie są do siebie podobni. Chłopcy grają w hokeja, ale w przeciwnych drużynach, bo gdy grali w jednej to była katastrofa. Nad wychowaniem tych dwóch czuwa Mama (dla rodziny Micia), gdyż jej mąż, a ojciec braci, jest ochmistrzem na statku i więcej czasu spędza na morzu niż w domu. Jego powroty to zawsze święto. Jednak ostatni raz nie był zbyt szczęśliwy - w trakcie przygotowań Marek i Jarek dokonują sporych zniszczeń, wobec czego Micia stwierdza, że ma już dość ciągłego zajmowania się dziećmi, a Tata nieopatrznie mówi, że może zabierze chłopców w rejs do portów Afryki. W jego trakcie bracia przeżywają wiele przygód, a nawet wplątują w aferę kryminalną.

Andrzej Perepeczko jest autorem szeregu książek o tematyce morskiej, zarówno historycznych jak i beletrystycznych. Seria o Dzikiej Mrówce skierowana jest do młodzieży, ale tej trochę młodszej (tak gdzieś koniec szkoły podstawowej), jednak nie można zabronić sięgnąć po te książki nawet nieco starszym czytelnikom. Pełna humoru opowieść o wyczynach bliźniaków będzie świetną lekturą na majowe popołudnie. Trzeba tylko wziąć pod uwagę, że książka została wydana w 1977 roku i nieco odstaje od obecnych realiów. Nie przeszkadza to jednak w odbiorze, a nawet dodaje pewnego komizmu niektórym sytuacjom.


Tytuł: Dzika Mrówka i tam-tamy
Autor: Andrzej Perepeczko
Wydawnictwo: Wydawnictwo Morskie
Rok wydania: 1977
Stron: 262

czwartek, 1 maja 2014

Podsumowanie "czytalskiego" kwietnia

Maj się zaczął, więc czas na podsumowanie kwietnia w kwestii przeczytanych książek. Było ich kilka, choć mniej niż było w planach.



A oto i lista: